czwartek, 18 lutego 2016

Oliwia w Krainie Żelków - Rozdział 2

Yo!

Oto kolejny rozdział. Wiem, że to opowiadanie jest chore xD


    Oliwia leciała przez świat w poszukiwaniu żelków. Była akurat nad Wrześnią, gdy jej tyłkowa tęcza zaczęła wariować. 'Tu gdzieś są żelki. Muszę je znaleźć' - pomyślała.
- Tęczo! Wskaż mi drogę! - krzyknęła. Po chwili tyłkowe kolory zmieniły się w strzałkę, która wskazywała na jakiś dom. Oliwia podleciała tam. Kazała tęczy się schować, a sama postanowiła wejść przez komin. Niestety nadmiar żelków jej zaszkodził, więc miała małe problemy z przeciśnięciem się, lecz w końcu się udało. Rozkazała, aby tęcza dała jej bransoletkę z żelek. Ale nie były to zwykłe żelki. Były to nowe żelki firmy 'Haribo', które pozwalały być niewidzialnym przez parę godzin. Oliwia założyła ją. Nagle usłyszała jakieś dziwne jęki z sypialni. ( Bez skojarzeń plz xD) Zaczęła skradać się po schodach. Gdy odnalazła pokój z którego wydobywały się te odgłosy, poczuła silną woń żelek. Nie tracąc czasu uchyliła drzwi i ujrzała...

Ciąg dalszy nastąpi xD Wiem, przerwać w takim momencie... Jak polsat normalnie xDD
Mam nadzieję, że wam się podobało, w co wątpię :D

                                                                                                                        ~ Naomi ❤

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz