Yo!
Mówiłam, że to będzie dziwny blog, ale takiego czegoś sama się nie spodziewałam xD Oto pierwszy rozdział tego zrytego opowiadania ;-; Dobra, już nie przedłużam :D Miłego czytania xD
W pewien piękny, słoneczny dzień 12 letnia Oliwia przyniosła do szkoły żelki. Ale nie były to zwykłe żelki. Były to misie firmy 'Haribo'. Gdy tylko weszła do klasy, zadzwonił dzwonek. Po tym, jak nauczycielka weszła do sali, Oliwia od razu powiedziała:
- Kto chce żelka?
Nagle wszyscy, nawet nauczycielka rzucili się na nią. Brali garściami żelki. Po paru sekundach, gdy chciała wziąść żelka, odkryła coś strasznego. Żelki się skończyły!
- Nieeeeee....! - krzyczała - zapłaciłam za nie pisiont groszy! Teraz wy zapłacicie mi za to! - Darła mordę Oliwia. Wzięła plastikową linijkę i dokonała masowego mordu na wszystkich. Rozcięła ich brzuchy, i zjadła resztki żelek. Potem z tyłka wylecała jej tęcza i poleciała, aby zjeść wszystkie żelki na świecie.
O Boże xDD Co ja napisałam? :'D Mam nadzieję, że wam się podobało. Teraz wyczekujcie _drugiego rozdziału ^^
~ Naomi ❤
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz